end of the beginning

Ila mnie wkurza, napisala do mnie dzis cos takiego

„Hej Tomku.Na kiedy sa Ci potrzebne te płytki z Prison Break?? bo wiesz ja niemoge ich narazie odtworzyc tzn.moge ale niemogę napisów otworzyc i jeszcze ich nie obejrzałam:(„

Ona mnie totalnie rozbraja, po tym co ja jej napisalem, to ona pisze mi cos takiego, bez sensu, wiec odpisalem jej tak.

„Ila nie mam sily na Ciebie, naprawde. Ja takie rzeczy Ci pisze a TY do mnie o tym Prison Breake, wcale mnie to nie interesuje teraz.
Wiesz co i tak bedziesz moja dziewczyna. W zeszlym tygodniu to jeszcze czekalem, az powiesz, ze „sorry nie jestes w moim typie” i cos podobnego, no na zwykle „nie”. Nie doczekalem sie, wiec jak teraz mowisz nie, to mnie to nie obchodzi i tak bedziesz sie ze mna spotykac czy tego chcesz czy nie. Ja tak zdecydowalem i nie masz nic do gadania. Od dzis bo jest juz poniedzialek spotykasz sie ze mna i to nie tak na niby tylko na powaznie. Nie zartuje, a jak nie bedziesz chciala to tak Cie bede meczyl, ze w koncu nie bedziesz miala wyjscia, zamecze Cie na smierc i dla swietego spokoju sie zgodzisz. Wiec ja juz Cie traktuje jak moja dziewczyne i zero gadania na ten temat.
Robimy tak, dzis bym sie z Toba spotkal ale nie wiem czy to przeczytasz, ale bedzie tak. Pierwsza sprawa telefon mi piszesz zaraz do siebie, bo jak nie to albo Agnieszka mi poda albo Zaneta wiec lepiej jak zrobisz to TY, nawet mnie to nie interesuje. Albo napiszesz mi swoj numer tu na nasza klase jutro albo wyslesz mi sms’a zaraz jak to przeczytasz. Dalej robimy tak. We wtorek spotykamy sie pod sadem tak z 5 minut po 20. Sad jest na Mikolajczyka, zabiore Cie na spacer, no cos wymysle. Mozemy pojsc do Ciebie tez, to zrobie Ci tak komputer by Prison Break Ci dzialal. Wiec we wtorek sie spotykamy i nawet nie interesuje mnie, ze sie z kims umowilas, ja bede na Ciebie czekal, wiec nawet nie mysl o tym by nie przyjsc a jak cos to masz mojego koma to pisz. W srode jedziemy razem do Arka i Zanety tak na dwie, trzy godziny, musze cos z Arkiem zalatwic. Potem odwoze Cie do domu bo tam nie zostaniesz. W czwartek to przyszedlbym do Ciebie i zrobie Ci kompa by filmy z napisami Ci dzialaly. Kolejna rzecz te filmy sa tak proste, ze ja moge je ogladac bez napisow, no tak zanam angielski i moja dziewczyna tez musi tak znac, wiec zaczynam Cie uczyc angielskiego. Bo pozniej jak sie nie daj Boze pobierzemy to ja zabieram Cie do innego kraju i tam bedziemy mieszkac i pracowac, wiec musisz cos tam mowic po angielsku. Zrobie Ci kompa to obejrzysz ten serial migiem. Poza tym mozesz przyjsc kiedys do mnie i obejrzysz jednej nocy gdzies z 7 odcnikow na raz, ja tak kiedys zrobilem. o czwartej rano poszedlem spac wtedy. Tyle tego jest, ze sie gubie. To plan na najblizesz trzy dni, dalej cos wymysle spokojnie.
Jeszcze jedno, nie wazne jak dlugo masz te plyty z Prison Break, nie interesuje mnie to, jestes moja i mozesz je trzymac tak dlugo jak Ci sie podoba, pamietaj o tym, wszystko zrobie dla Ciebie, co tylko zapragniesz.
Na koniec jeszcze jedno, zero seksu, nigdy sie z Toba nie przespie, pamietaj. Bedziesz mnie blagac jeszcze o to i wtedy zobaczymy. Na pewno nie bede z Toba z tego powodu, a wybralem Cie bo jest w Tobie cos innego i chce to poznac. Bo jestes mi przeznaczona i ja to wiem, tez sie o tym dowiesz jezeli tego jeszcze nie wiesz. W innym przypadku juz bym sie poddal, ale Bog nie zsyla mi Ciebie tak sobie, jezeli mi powiesz „nie” to i tak nie dam Ci spokoju i bede o Ciebie walczyl do smierci, zgine, ale i tak bedziesz moja, kropka.
Wiec pamietaj od 29 wrzesnia masz nowego faceta, mnie. We wtorek czekam pod sadem na Ciebie o 20. pa”

Tak to bylo dokladnie. Bedzie cos z tego? Ja na pewno sie nie poddam jak zawsze sie poddawalem nie w jej przypadku, ona bedzie moja i koniec, nie dopuszczam innej mozliwosci. Bedzie moja.

Supersamiec

Ogladalem wczoraj film jak w tytule, to byla komedia i nawet smieszna czasami, nastolatki, ktore mialy ipreze i wielka ochote na seks, masz 17 lat i juz chcesz to robic. Tam byla taka panienka w rozowym staniku, upila sie i zaciagnela goscia do lozka. Te jej teksty byly niezle. Nawet nie mialem pojecia, ze kobieta tak moze czuc. Ona chciala mu zrobic laske i tylko o tym myslala, to dla niej mialo byc przyjemne i naprawde chciala to zrobic. To mnie troche zdziwilo bo myslalem, ze kobiet to nie pociaga robienie laski facetowi, tak jakos dziwne. Moze jednak one chca to robic i dla nich to tez jest przyjemne, kto wie, moze kiedys jakas dziewczyna mi o tym powie. Ale to takie dziwne nie, by laska miala ochote na zrobienie chlopakowi laski, jakim cudem to ma byc dla niej przyjemne, choc moze i jest bo facet ma jakas satysfakcje wiec i ona tez dzieki niemu.

Ta notke mialem napisac z innego powodu. Karolina jest powodem napisania tego. Wczoraj bylo tak. Ona mi mowi, ze sie jej nudzi, coz nie wiem jak to jest. Jej sie nudzi to mowie jej, ze mozemy pojsc na spacer. Co ona na to, no wiadomo splawka, chora jestem mowi mi. Najlepsze z tego, z tej historii jest cos takiego. Ona pisze do mnie wieczorem gdzies kolo 21, ze jej facet zrobil malinke, wgryzl sie w nia i jej zostalo. Byla wkurzona z tego powodu. Jak sie zapytalem jak to sie stalo to powiedziala mi, ze on ja wyciagnal na spacer i byli w parku no i stalo sie. Slodkie to jest, co ja zrobielm, ze mnie panna splawia i ze mna na spacer nie, ale z nim poszla tym bardziej, ze jeszcze dwa dni temu mowila, zeby on spadal, nie lubi go i tyle. Calowala sie z nim a on nie odzywal sie przez 3 dni i to ja wkurzylo, ale nie na tyle by z nim pojsc na spacer. Czy to nie jest cudowne, ze gdy ja pytam to ona jest chora a gdy pyta inny gosc to ona juz nie jest chora tym bardziej, ze goscia nie znosi. Niech mi ktos powie co ja robie zle. Bo ja nie wiem, naprawde nie wiem co we mnie jest nie tak, ze kazda mnie splawia a jakiegos tam debila nie splawi. Kto to mowil, ze zycie jest piekne, chyba nie moje.

Ila, Ila, Ila

Koncze z tym juz, nie ma sensu sie tak ponizac w jej oczach, ona nawet tego nie czuje, nie zdaje sobie z tego sprawy. Arek mowil, ze ona ma siano w glowie, moze i tak jest, nie wiem, nie chce jej oceniac skoro jej nie znam. Czytam tylko jej opisy na gadu, pierwszy byl „krejzole moje, wrazenia z sobotniej nocy niezapomniane”, cos w tym stylu, potem bylo cos takiego „Bad boys a raczej bad girls, chrzesniak przy kompie uwaga” i dzis jest tak „usiadz i patrz, musimy trwac nie mowic nic, przemilczec kazdy zal i poczuc milosc”. Takie mniej wiecej miala opisy w tym tygodniu. Za to ja patrze caly czas na jej zdjecie tak sobie mysle o niej, staram sie grac na gitarze by o niej zapomniec i pomaga ciut. Ona mnie nie rozumie, po tym co napisalem to musiala sie przeciez domyslic o co mi chodzi, ale ona czaruje. Ja jej pisze, ze chce ja poznac a ona co? No, ze lubi pizze i kebaba i blok tez lubi bo jest slodki. Pisze jej, ze szaleje za nia i nie moge przestac o niej myslec a ona, ze rozstala sie z facetem, z ktorym byla 4 lata i na koniec, ze wierzy w przeznaczenie. A jak jej pisze po tygodniu, ze ja kocham to ona pisze do mnie „co w ogole slychac”. Prosilem ja by mi napisala „sorry nie jestes w moim typie”, ale ona widocznie nie wiem czemu nie chce tego napisac, trudno. Nie mam wyjscia, ona nie pisze tak jak ja prosilem, ale uznam, ze tak mysli i czuje wiec daje sobie spokoj z pisaniem do niej, chyba, ze ona cos napisze to sie odezwe, ale wolalbym juz nie. W koncu ile mozna. Bylem na tyle glupi, ze napisalem jej wczoraj, ze ja kocham, po tygodniu cierpienia napisalem cos takiego, ale to jej i tak nie rusza, tylko co spowoduje, ze ona cokolwiek zrobi? Nie mam pojecia bo skoro takie slowa nie no to jakie?

Wczoraj przez przypadek wpadlem na Anie moja ex jakby, pozniej po jakims czasie ona napisala do mnie sms’a bym do nie wszedl na chwile. Nie powinienem tego robic, ale kocham ja nadal i wez tu cos zrob, odmow sobie zobaczenia jej. Ona jest tak bosko ladna. Podoba mi sie strasznie. Cos takiego powinno byc zakazane, kobieta, ktora ma 37 lat nie moze byc juz ladna, nie moze mi sie podobac, a jest inaczej dlaczego. Miala na sobie taka fajna bluzeczke, podobala mi sie. Mialem okazje zobaczyc w jakiej jest bieliznie, ona nawet nie zwrocila by na to uwagi a ja bym wiedzial w czym jest, ale nawet na to nie mialem sily. Poza tym byla tam Dorota i Ela jeszcze a potem na dokladke wszedl Wojtek. W koncu nie zamienilem z nia zadnego slowa. Wiecej rozmawialem z Dorota i Wojtkiem tak naprawde, ale bylem tam dla niej. Kupilem tez dla jej meza prezent i mam nadzieje, ze mu sie spodoba, by to zdobyc musialem stoczyc wielka wojne, ta ksiazka jest nigdzie niedostepna, zero szans, tysiace antykwariatow i nic, zero. Udalo mi sie po roku poszukiwan zdobyc ta ksiazke na allegro. Byla tylko 18 krotnie droza niz mozna ja kupic bylo w sklepie.

Zycie jest za trudne dla mnie, ide do pracy na caly etat to moze przestane o tym wszystkim myslec i moze poznam kogos z kim bede mogl porozmawiac i nie bede sie musial ponizac tak jak z Ilona by ja poznac.

dalej Ila

Cale dnie mysle tylko o niej. Wczoraj bylem u Arka, ale jej nie bylo, potem gdy wrocilem do domu dostalem od niej wiadomosc, ze jej nie bedzie bo siedzi w domu i robi blok. Naspialem do niej dosc duzo, naprawde duzo, to chyba blad, wczesniej napisalem mniej ciut ale bylo tego tak duzo, ze ona nie odpowiada na wszystkie pytania nie wiem dlaczego. Czy nie przeczytala tego, czy moze nie chciala odpowiedziec a moze zapomniala, kto wie. Wczoraj w nocy napisalem jej naprawde duzo i teraz czekam az ona sie odezwie, jeszcze troche poczekam pewnie, szybko nie bedzie, ona nawet nie zdaje sobie sprawy, ze mnie katuje. Choc przyznaje, ze czekam na wiadomosc od niej, ale chce w niej zobaczyc tylko tyle „przykro mi ale nie jestes w moim typie” Moze i nie bylbym szczesliwy, ale spodziewam sie tylko tego. Coz fajnie tak, Arek mi jeszcze mowi, ze ona ma siano w glowie bo jest jak dziecko nadal. Modle sie do Boga o taka dziewczyne codziennie przed snem. Nigdy nikogo nie poznawalem, a tu nagle w ostatnim czasie Bog zeslal na mnie 3 kobiety a nawet 4. Modlilem sie by one same napisaly do mnie na gadu i tak mnie poznaly, stalo sie tak, tylko co? No wlasnie to, jak mnie widza to pisza mi potem tylko tamta powyzsza formulke i koniec. Wszechmogacy sie jakby stara widocznie nie ma wladzy nad wszystkim, choc trudno powiedziec. Stworzyl mnie takim jakim jestem, chyba zle zrobil bo nie jestem w typie nikogo, nie wiem jaki ON mial cel, niezbadane sa wyroki boskie.

Ila

Zakochalem sie czy co, nie moge przestac o nej myslec, minely dwa dni od kiedy ja spotkalem i w mojej glowie jest tylko ona, rozmawiam z nia na niby, prowadze z nia dlugie konwersacje, ale to nie ona, to wyimaginowana Ila z mojej glowy, nie ona. Naspisalem do niej na gadu, ale ona jak sie dowiedzialem nie ma internetu. Kupila Neo podobno wczoraj, bo Arek dzwonil do mnie, ze nie umie jej go zrobic, mialem nadzieje, ze zadzwoni po mnie bo powiedzialem, ze dla mnie to zaden problem, jednak nie zadzwonil, a ona netu nie ma nadal, gdyby miala to bym widzial. Arek powiedzial mi tez, ze nie mam co liczyc na jej numer telefonu, normalne, same trudnosci zawsze staja przede mna. Nawet tego netu nie mialem szansy jej zrobic no, ale oczywiscie rozmowy, ktore z nia prowadze podczas robienia mam juz w glowie, same marzenia. Jutro mam jechac do Arka ponownie, nie wiem czy Ilona bedzie tam z nami, mam nadzieje, ze tak, tylko co z tego, ze bedzie, przeciez ja nic nie zrobie. Moze uda mi sie ja jakos zgadac w sprawie tego jej internetu i pracy, moze zatrudni sie w Work’u i w ten sposob czasem ja zobacze. Dzwonilem dzis do Moniku by zdobyc jej numer telefonu. Monika miala do Ilony numer, pewnie, ze miala ale sprzed trzech lat, zadzwonilem ale jest nieaktualny, wiec nic z tego.

Mozna sie w kim zakochac tak od pierwszego wejrzenia? Chyba nie, ale ja sie tak czuje. Widzialem ja kiedys gdy miala 18 lat chyba. Wtedy ja poznalem, bylem z kims innym i jakos mnie zbytnio nie interesowala, wiedzialem, ze jest ladna bo to sie widzi, ale nie rozmawialem z nia wtedy nic, zero kontaktu. Jednak jakims cudem ona mnie pamietala choc ta nasza wspolna praca trwala tylko 2 miesiace, ona pomimo to dodala mnie do znajomych na naszej klasie a ja nie wiem czy ja mam, musze sprawdzic, ona mnie ma, sprawdzilem to. Ile ja bym dal by nie chciec byc z kims, by kobiety mi sie nie podobaly, chce byc aseksualny nie potrzebowac tego. Tak nie jest niestety i potrzebuje, chce jej bardzo. Prawie tak jak to bylo z Dorota. Moze bedzie chciala kiedys przeczytac moja ksiazke, kto wie. Watpie w to bardzo, ale pomarzyc to moge o wszystkim, nie. Ten wieczor moge spedzic z nia, juz za 18 godzin moze ja zobacze, to bedzie cos jezeli sie stanie. Co zrobie wtedy. Nie mam pojecia dlaczego Arek mnie zaprasza do siebie ponownie. Nie widzialem go dwa lata i teraz nagle po wspolnej sobocie zaprasza mnie ponownie. Chlopcy nakrecali mnie na Ilone cala sobotnia noc, ale ja tak nie umiem podejsc do dziewczyny i z nia zagadac. Jestem ciekaw czy Arek cos planuje zapraszajac mnie tak nagle bez powodu. Bardzo bym chcial by on z Zaneta chcieli mnie spyknac z Ilona, bardzo bym chcial. Ale to on dal by mi do niej numer telefonu raczej w innym przypadku to watpie, ale czemu mnie zaprasza. Moze jej nie bedzie i problem z glowy. Tak mowie tylko, bo bede za nia tesknil straszliwie. Jak tu teraz zyc. Ja juz ja kocham? Patrze godzinami na jej zdjecie sciagniete z naszej klasy, cale dnie przed komputerem wpatrzony w jej obraz. Jest na swiecie ktos glupszy ode mnie, naprawde w to watpie. Nie pisze nic wiecej nie ma sensu, wole o niej pomarzyc sobie. Tylko wtedy moze byc moja. Ona musi zostac moja zona, chce tego, bardzo. 8 lat roznicy miedzy nami, troche sporo, Ania byla starsza ode mnie o tyle, tu byloby odwrotnie. Chyba za duzo, choc ten wiek to znowu nie jest naistotniejsza sprawa. Dobra uciekam do krainy fantazji, tylko tam jestem szczesliwy.

Orlen i po

Bylem w sobote na rajdzie Orlen, niby nic. Bylo nawet ciekawie choc przez caly dzien udalo mi sie zobaczyc tylko jeden odcinek, dlaczego? Taka jest organizacja polskich rajdow. To podobno jest stworzone dla publicznosci, ale ona ogladac rajdu nie moze, wiec zastanawiam sie po co my im jestesmy. podobno robia to by przyciagnac tlumy, co da reklame i pieniadze dla wszystkich. Mi nie udalo sie zobaczyc prawie nic. Moze i o to im chodzi, wszystko ograniczac i tyle. Bezpieczenstwo w koncu najwazniejsze, tylko ja nie jestem samobojca i nie chce zginac wiec wiem gdzie stanac bezpiecznie, oni jednak wiedza lepiej. Otasmowanie trasy, kto to robi nie mam pojecia, kto ustala niebezpieczne strefy tez nie mam pojecia, debil jakis. Zaden samochod tam nigdy nie wjedzie a jak na zlosc oni te miejsca najbardziej widowiskowe, ktore nie sa niebezpieczne to dla nich sa i nikt nie moze tam stac, nie no moze, ale kilometr dalej wiec i tak nic nie zobaczy. Porazka. Nie mam sily na nich ile mozna.

Po rajdzie pojechalem do Arka i Zanety i siedzialem tam pijac piwo i rozmawiajac do 5 nad ranem. Najgorsze z tego wieczoru jest to, ze zobaczylem tam cudo. Prawdziwie cudowna dziewczyne i juz ja kocham. Oczywiscie ona tego nie wie i nigdy sie nie dowie. Kurna ona jest tak ladna. Poznalem ja kiedys gdy byla dzieckiem troche, miala wtedy z 18 lat, teraz ma pewnie 21, nadal jest mloda ale to juz nie 18. Wtedy juz mi sie podobala, ale coz nie interesowaly mnie dzieci jak teraz. Ma na imie Ilona, trzecia najmlodsza corka rodzicow, dwie starsze juz maja mezow i najstarsza Agnieszka nawet dziecko. Wszystkie trzy byly ladne, ale mi sie podoba najbardziej ta najmlodsza. Widzalem jej fotki na naszej klasie i tam jest taka normalna, na zywo wyglada o wiele lepiej. Kumple przez cala noc mi truli bym z nia zagadal by poszedl do niej do kuchni i sie odezwal do niej, podali mi nawet gotowe teksy, po koleji co mam powiedziec. No wiadomo, ze tego nie zrobilem. Wrocilem do domu i od razu na nasza klase by cos do niej napisac, tam byl numer jej gadu wiec napisalem do niej na gadu w niedziele, ale cos czuje, ze ona nie ma internetu i mi nie odpisze nigdy. Oni wkrecali mnie, ze ona sie wlasnie z kims rozstala, i dostawala w kolko smsy i to ja smucilo dosc. Nie widzialem tego, widocznie takim obserwatorem kobiet nie jestem. Jak oni to widzieli nie mam pojecia i jeszcze mi mowia, ze gdybym z nia zagadal to by sie jej humor poprawil, bardzo w to watpie. Nie dowiem sie pewnie nigdy. Choc moze sie uda. Dzwonilem dzis do Moniki bo Zaneta pytala mnie o prace i moze uda mi sie Zanete i Ilone wkrecic do siebie do pracy i w ten sposob bede mial z nia jakis kontakt. Zobaczymy. Czekam na gitare jak ja dostane to pojade znowu do nich i Arek zmieni mi struny wiec moze Ilona tez tam bedzie i pogadam z nia.

Na koniec, Francuz znowu mistrzem polski, wkurza mnie to, dobrze, ze nie wygral no ale tytul ma. Kuzi znowu wypadl. Mam nadzieje, ze on zostanie i za rok juz nasi mu skapia tylek, wiele osob ma juz S2000 wiec jest jakas szansa. Choc Grzyb tu nie jezdzi czemu sie nie dziwie a Kuchar ma S2000 ale jezdzi jeszcze slabo nim, no za slabo. Jedyna nadzieje w Kuzaju, chyba, ze dociaza jeszcze ta klase i N4 podgonia dzieku temu, zobaczymy jak bedzie.

smutki

Smutno mi bardzo, nie wiem skad to sie bierze, praktycznie tak jest zawsze, ale dzis wyjatkowo boli. Kilka takich drobnych faktow z zycia. Karolina mi dzis mowi, ze ma straszna ochote na seks, straszna bardzo, z kazdym byle nie ze mna. Normalne bo jakby inaczej. Ona ma 17 lat i nie mam pojecia skad jej sie bierze ochota na seks w tak mlodym wieku, facet to facet ale dziewczyna, co ja mowie dziewczyna, dziecko tak naprawde. Moje zycie to straszna porazka, nie wiem czemu tak jest, zarejestrowany jestem na serwisie randkowym i nikt mojego profilu nie przeglada no nikt, procz mnie bo ja sprawdzam czasem czy kto byl i tyle a tak to nikt. Patrze sobie na pierwszego lepszego goscia z brzegu, ma prawie 50 lat i co? Ona ma 7 razy wiecej wyswietlen swojego profilu niz ja. Z blogiem mam podobnie, Justyna mi dzis powiedziala, albo z Toba jest cos nie tak albo z innymi. Nie mam pojecia. Wydaje mi sie, ze jestem normalny i robie to co wszyscy robia, ale cos jest nie tak ze mna, tylko co?

Obejrzalem dzis film Tylko mnie kochaj, widzialem to kiedys, nie przepadam za takim kinem, tym bardziej, ze to jedno wielkie klamstwo, kto tak zyje jak oni w naszym kraju, wiem, ze ktos tak ma, ale mniejszosc to nie jest obraz Polski, oj nie jest.

Nie spalem wczoraj cala noc, obym tylko dzis zasnal bez problemow a jutro jade na Rajd Orlen, oby bylo milo i szybko. Nic mi sie nie udklada tak jak bym tego chcial, nic. Jutro sa tez targi pracy i moze sie przejde, tylko co tam mnie moze spotkac i tak nikt mnie nie zatrudni. Wojsko jedyna odpowiedz na moje meki. Mysle o tym, armia ma sie tez wystawiac jutro i tylko dla nich chce pojsc, moze ktos powie mi jaka mam szanse by pojechac do Iraku lub Afganistanu i nigdy z tamtad nie wrocic. Pewnie wroce, bo ciala w czarnych workach wracaja do kraju, ale wroce juz wolny w innej powloce cielesnej tej lepszej jak sadze.

Karolina ponownie

Nie chcialo mi sie pisac ostatnio nic, bo znowu ciekawego to sie nie dzieje wiele. Nawet nie pisze nic ostatno i to chyba nie dobrze. Jakos nie mam sily na to i motywacji. Dzis chcialem napisac o jednym,  ale tylko dlatego by tego nie zapomniec. Czegos takiego nie moge zapomniec i bede pamietal do konca zycia. Karolina napisala mi najpierw tak „wiem ze by sie nam udało, ale nie chce z toba byc” Slodkie ale to nie wszystko, potem zakonczyla tak milo dla mnie „nie chce z toba byc bo cos mnie od ciebie odpycha.” Fajne to, „odpycham” ja od siebie, pewnie nie tylko ja, super mam zycie, oby tak dalej, chce jeszcze takie teksty uslyszec od jakiejs panny, przeciez to cudowne.

personal note

Siedze sobie w pracy, nie mam za bardzo co robic, troche dzwonia, duzo informacji a o dziwo malo directow. Karolinie zanioslem prace domowa, ktora sam napisalem i nawet sie jej podobala. Powiedziala o niej, ze jest poetycka, milo mi sie zrobilo, dodala jeszcze, ze jestem slodki. Przynajmniej to bo nic wiecej nie zrobi. Mowi mi pozniej, ze ona nie umie podziekowac tak, ze nic nie robi, zawsze cos zrobi jak od kogos cos dostanie, ale mi nic nie dala i nic dla mnie nie zrobila. Poprosilem ja niby o spacer ale nic nie odpowiedziala na cos takiego. Powiedziala mi tylko, ze ja kumpela umowila na weekend z dwoma chlopakami co maja po 21 lat a jeden ma z nich samochod nawet, no zeby nie bylo.:) Mi powie tylko, ze mam jej przyjazn i tyle. Powiedzialem jej, ze jak bym z nia sie spotykal to bym sie w niej na bank zakochal, ale to jej tez jakos nie przerazilo i nic nie dalo jej do myslenia. Jeszcze niedawno powiedziala mi, ze ktokolwiek powie jej, ze ja kocha to bedzie najszczesliwsza na swiecie. Fajne to moje zycie

Dodatkowo napisalem notke do Asi tej poleconej mi przez Marte, co sie stalo, splawila mnie od reki. Jedno zdanie. Nie pisze z nikim kogo nie znam. To na tyle jezeli chodzi o nia. Napisalem jej tylko pa i koniec gadki. Jeszcze napisala cos…musze sprawdzic. „a to uważasz ze ja będę z Tobą jakieś konwersacje prowadziła?” Cos takiego dokladny cytat. Zycie jest piekne prawda. Napisalem to Marcie, a ona mi mowi bym do niej nadal pisal, ale naprawde nie wiem po co, dla mnie to nie ma sensu. Niech ktos mi cos zrobi, blagam.

Jeszcze zmiana adresu bloga, to tez mnie wkurzylo, Kasia jest boska. Kobieta splawi przyjazn dla czegos tak nieokreslonego jak milosc.

Pozdrawiam caly swiat.

praca domowa Karoliny

Karolina nie mogla odrobic pracy domowej wiec napisalem cos za nia, nie podoba mi sie do konca, ale moze tu zostac pamiatka po tym, nie tylko w jej zeszycie.

Zaczynając pisać o miłości w pierwszej kolejności zaczęłam zastanawiać się nad definicją tego pojęcia. Ze znalezieniem konkretnej i spójnej definicji nie było łatwo. Cóż wielu naukowców pracuje nad samym tylko uczuciem miłości całe swe życie i nie dochodzą do wielu konkretnych rezultatów. W literaturze ten temat wykorzystywany był nader często i nadal jest podejmowany przez wielu twórców. Widocznie nawet artyści nie mogą znaleźć jednej konkretnej odpowiedzi czym jest miłość. Skoro to nie udało się Szekspirowi to kolejne próby muszą być skazane na niepowodzenie. Choć może każdy z twórców ma rację a rodzajów miłości jest tak wiele, że nie znajdują one odzwierciedlenia w jednej konkretnej definicji. Jednak wydaje mi się również, że o uczuciach nie pisze się łatwo, z prostej przyczyny, miłość polega na tym, że coś czujemy, nie myślimy wtedy, nie piszemy, dlatego rodzi ona takie problemy interpretacyjne.

Przyjęłam taką oto definicję tego uczucia. „Miłość – uczucie, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu) połączone z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia.”

Zajmując się kategorią miłości świętej i grzesznej. Zaczęłam zastanawiać się czy miłość grzeszna istnieje. Grzech kojarzony jest z czymś złym, a miłość jest synonimem czegoś pięknego a nie grzesznego. Pomyślałam sobie o miłości świętej i nie traktowałam jej jako takiej tylko do Boga, to też jest rodzaj miłości świętej, jednak miłość święta to tak naprawdę każdy rodzaj miłości jaka przez nas przychodzi. Trudno mi powiedzieć, że miłość matki do dziecka nie jest święta, bo tak naprawdę to też święta miłość, więc każdy rodzaj miłości, który przez nas przechodzi jest miłością świętą. Czyli każdy rodzaj miłości jaka nas dotyka jest już święty przez samo to, że istnieje w nas to uczucie. Trudno więc mi wyodrębnić coś takiego jak miłość grzeszną gdyż tak jak wspomniałam powyżej to uczucie może być tylko święte. Rozumiem, że wiele osób może zarzucić mi, że miłość jest grzechem czasem. Kiedy coś takiego może się wydarzyć? Teoretycznie coś takiego może się stać. Sytuacja, w której obiekt naszej miłości jest już w innym związku, który został potwierdzony przez państwo lub kościół. W takim przypadku taka miłość nie zgadza się z ogólnie przyjętymi zasadami umieszczonymi w zbiorze praw chrześcijaństwa zwanym dekalog. W takim przypadku wierni stwierdzą, że takie uczucie jest grzechem i występkiem przeciw wierze jaką wyznają. Ja jednak sądzę, że nawet to uczucie jest święte bo sama kategoria grzechu, który dokonuje się w miłości nie przesądza o tym, że ta miłość jest grzeszna, gdyż takie pojęcie nie powinno istnieć. Czyli podsumowując według mnie kategoria miłości grzesznej nie występuje a każdy rodzaj miłości jest święty.