personal nore

Znowu gram cale dnie prawie, choc dzis sobie znowu odpuscilem bo ten poziom hard jest naprawde hard choc zagralem na nim juz sporo piosenek, wiecej niz oczekiwalem. Chce grac na prawdziwym elektryku, musze to kiedys doprowadzic do konca, ale nie wiem, moze lepiej na poczatek kupic sobie akustyczna.

Slucham sobie teraz od godziny muzyki a mialem dalej pisac opowiadanie. W trakcie ogladania filmu z super ladna aktorka jak zwykle bo w zyciu nigdy takie panny nie spotkam, zagadala do mnie Ala. Chciala bym wykreslil jej nazwisko z opowiadania i tak uczynilem, zapytalem ja jeszcze jak jest kocham cie po czesku i to tez wpisalem do opowiadania. Ogolnie troche je zmienilem, gdyby je teraz przeczytala to bylaby zdziwiona, ale juz jej nie dam. Wyslalem za to inne, zobacze co powie.

Najlepsze jest to, musze zmienic orientacje seksualna chyba. Zaczespiaja mnie tylko faceci, tylko oni chca sie ze mna spotkac albo nawet umowic na seks, tylko faceci sa na mnie chetni, zadna kobieta. to jest normalne. Znajdzie sie w koncu jakas kobieta? Naprawde w to watpie. Oczywiscie wymyslam ja sobie caly czas. Rozmawiam sobie z nia, przechodze przez ulice to usmiecham sie do niej i szeptam jej cos do ucha. ogolnie czesto sie do niej usmiecham bo ona odpowiada mi same mile rzeczy. Taka slodka jest. wymyslona ale tak idealna, kocha mnie. Nikt mnie nie pokocha jak ona. Nawet imienia jej nie wymyslilem, ale bedzie Ania, moja wymarzona Ania, choc tak naprawde to moge codziennie zmieniac jej imie na takie jakie bedzie mi pasowac. widocznie jestem juz chory psychicznie skoro rozmawiam z osoba, ktora nie istnieje, albo tak bardzo potrzebuje by ktos mnie kochal. Coz, kto wie jak to jest, ja juz bym wolal ta pierwsza opcje.  wymyslona kobieta jest lepsza niz realna pod kazdym wzgledem, nie ma wad, nie moze miec wady bo je wymysle, ale jej wady sa idealne. ja jestem idealny wszystko jest takie piekne. szkoda tylko, ze nie prawdziwe.

Kasia powiedziala mi dzis, ze znalazla laske dla mnie jakas, nawet chcialbym by tak sie stalo, ale ona jest w Anglii, poza tym jak kazda nie podoba mi sie, no kurde co jest, ze zadna dziewczyna mi sie nie podoba. jak juz ktos mi wpadnie w oko to jest naprawde wyjatek i gdy taka znajde to sam jestem zdziwiony, ze jednak ktos takie jest. Tylko juz nie jestem zdziwiony gdy dowiaduje sie, ze ona jest zajesta. Albo co gorsza widze ja w telewizji i wiem, ze jej nigdy nie spotkam. Co z tym jestm, ze gdy patrze na film to wiekszosc aktoreczek, ktore tam graja to niezle panny, kto to wymyslil, kto promuje do kina takie ladne dziewczyny, one nie moga byc zwykle, musza sie wyrozniac, to nie jest zycie, cos takiego w przyrodzie normalnie nie wystepuje. dzis ogladalem film i kolejna super laska nawet, dopoki miala dlugie wlosy, bo potem jak sciela to tez nie bylo zle, ale w dlugich to mi szczeka opadla jak ja zobaczylem. Nazywa sie Mandy Moore, coz nigdy nie bedzie mi dane jej poznac. Nawet mlodsza jest ode mnie o klilka lat. Keira mlodsza o lat 6. Widzialem ja w jednym filmie ostatnio i nie podobala mi sie tam, jakas taka dziwna byla z wygladu a wiem, ze ona moze byc boska. Ta panna z filmu War INC tez byla zdrowa. Tylko co, one odpadaja bo nigdy ich nie poznam. W firmie mowia mi ciagle nie zakladaj. ja tu zakladam, ze nigdy ich nie spotkam, bo wiem, ze tak bedzie. tak samo zakladam, ze nikt mnie nigdy nie pokocha bo tez wiem, ze tak bedzie. moja mama jest tym chyba bardziej zalamana niz ja, ale spoko mam swoja wymyslona dziewczyne i kocham ja jak nikogo innego na swiecie. Co z tego, ze ona nie istnieje realnie. na szczescie jestem marzycielem i moge sobie wymyslic wszystko co tylko zapragne.

personal note

Gram w kolko w Guitar Hero, teraz jestem juz na poziomie hard, ale to jest kurde tak trudne, ze nie mam juz sily na to granie, na poziomie normal idzie mi bardzo dobrze, ale piec palcow gdy mam tylko cztery dostepne na gryfie to dla mnie za duzo. Moze sie kiedys naucze jak bede cwiczyl, sa w koncu goscie na youtube ktorzy na expercie graja bezblednie. Zobaczymy czy mi sie to kiedys uda. Gra sie jednak calkiem przyjemnie choc szkoda, ze nie ma wiecej piosenek a i tak prawie wszystkie sciagnalem na mp3.

Spotkan mam sporo i zobaczymy tylko czy oni zdecyduja sie by podpisac ze mna umowe wtedy to zaczne zarabiac kase i to nie mala mam nadziej. Plany finansowe zrobilem juz prawie dla wszystkich tylko Jarek i Ewa mi zostala, a z nimi nie wiem jak bedzie, cos tam wymysle, ale nie wiem czy to bedzie dla nich atrakcyjne.

Najlepsze z tego wszystkiego, ze odezwala sie Kasia, tak naprawde to ja sie odezwalem bo czekalbym na nia w nieskonczonosc. Zobaczylem opis na gadu, ze stracila kontakty wiec napisalem, ale i tak nie wiedziala z kim rozmawia,  wiec opowiedzialem jej troche naszej wspolnej przeszlosci. Troche smiesznie bylo. Bo napisalem, ze kiedys chcialem ja pocalowac, no i oczywiscie zrobilem to kiedys, choc mysle, z tego co pamietam, ze to ona byla pierwsza. Jak tak rozpoczelismy rozmowe i powiedzialem w jakim byla kostiumie kapielowym w Gdyni, Kasia teskni za takim sloncem jak wtedy, a ja pamietalem w czym byla, strasznie ja to zdziwilo, ze mam taka pamiec. No coz, pamiec mam. Kiedys przeciez powiedzialem Ani w co byla ubrana plus dodatkowo co lecialo w radiu. Od tego momentu gdy to sie dzialo minelo z trzy lata a ja jej mowilem wszystkie szczegoly plus dodatkowo to co lecialo w radiu i w jaki sposob. Ania na to, ze nie ma takiej piosenki, ale mowilem jej, ze wiem co slyszalem i to byla jej kaseta a nie moja. Ania powiedziala, ze Steczkowska tej piosenki nie spiewa wiec kolejnego dnia przynioslem jej ta piosenke na mp3. Zawsze mam racje. Troche na niej to zrobilo wrazenie, ale coz i tak to nic nie znaczy obeceni. Z Kasia za to porozmawialem i bardzo dobrze bo sie za nia stesknilem dosc. Byla w Polsce na dwa dni i nawet mi nie powiedziala, nie mysli widocznie o mnie tak jak ja o niej, w koncu normalna sprawa bo o mnie nikt nie mysli. Widzialem jej zdjecia na naszej klasie i kurcze ona z dnia na dzien jest coraz ladniejsza, no tak wyglada. Ciesze sie dodatkowo, ze uklada sie jej z Pawlem nawet, pomimo tego, ze on jest chyba glupi i nie wiem po co chcial sie z nia rozstac, naprawde nie wiem, jeszcze jest na tyle glupi, ze rozstawal sie bez slowa przez osobe trzecia. No ludzie co za debil tak robi. Kasia mowi, ze go kocha, Pawel mowi do niej to samo wiec mam nadzieje, ze bedzie dobrze.

Na koniec o moim pisaniu. Skonczylem juz w tamtym tygodniu opowiadanie dla Ali, ktora poznalem w zwierzyncu, ona przeczytala i powiedziala, ze sie jej podoba, jednak zdazylem juz zmienic troche szczegolow bo ona powiedziala, ze bohaterke potraktowalem tak jakby nie wiedziala co to milosc a nie chcialem by ktos ja tak odbieral wiec zmienilem kilka szczegolow by ludzie wiedzieli, ze glowna bohaterka wiec co to milosc pomimo tego, ze ma 16 lat. Pisze tez opowiadanie o pewnej dosc znanej aktorce, nawet juz sporo mam, ale nie wiem jak to pociagnac dalej i mam 3 dni przerwy jak nie wiecej. Mam jakis ogolny zarys ale nie wiem czy to bedzie bardzo dobre. Powod rozstania wydaje mi sie dosc naciagany choc teoretycznie mozliwy. zobaczymy jak to pociagne. To opowiadanie jest jednym z najtrudniejszych do napisania bo ta glowna bohaterka opowiadania naprawde zyje, ma prawdziwe imie i nazwisko a dodatkowo wcale jej nie znam, nie wiem jaka jest, wiec postac z ksiazki to tylko wyobrazenie jej samej, ale to nie bedzie ona. W Zwierzyncu tez ulozylem sobie w glowie cale opowiadanie Marta, ktore pisze dla Marty Dluzniewskiej jakby. Napisania tego nie moge sie doczekac, bo w glowie mam wszystko, trzeba to tylko przelac na papier. Historia pociagajaca i bardzo trudna, dosc skomplikowana, nie moge sie doczekac kiedy to skoncze. Pozniej opowiadanie o robocie i na koniec Alicja. Zastanawiam sie czy pisac o Eli i insSso, zobacze w glowie cos i o nich mam, ale nie wiem, zobaczymy.

500

Mieszkam teraz w Zegrzy kilka dni, jestem na szkoleniu. Hotel 500 podoba mi sie nawet. polozony jest w uroczym miejscu tuz nad samym zalewem. Niestety nie ma internetu w pokojach, da sie przezyc, trzeba chodzic na patio i da sie z niego korzystac. Ciekaw jestem kiedy bedzie w Polsce tak jak w stanach gdzie internet jest w kazdym pokoju. Wiecej access pointow mozna kupic i nie bedzie problemu, to znowu nie bedzie ogromny jakis koszt dla takiego hotelu. moze sie kiedys doczekam. mode sie do boga bym zgarnal ta nagrode 75 tysia, ale to nie latwe, jestem aktywny jak malo kto, ale to nie ja mam najwiecej kasy. tak dziwnie przyznaja te bonusy i wcale nie dla najlepszych osob, dziwne to troche i wkurzajace. musze dzis zrobic jeszcze prace domowa a nie chce mi sie jakos. w czwartek mamy dzwonic po ludziach itego tez mi sie nie chce, mamy chyba zadzwonic do 5 a ja mam z 4 osoby, do ktorych moge zadzwonic, poszukam jeszcze w telefonie, ale nie wiem czy znajde jeszcze ta jedna. film moze dzis w koncu jakis obejrze, ale nie mam na nic ochoty jakos. kazda wolna chwile spedzam na pisaniu o Oli, opowiadanie podoba mi sie tak srednio, choc nie jest znowu takie zle. Ona sie za to nie odzywa, ale odbiore zaraz poczte moze napisala na maila. Choc jak sie nie odezwie to nie bede zdziwiony, taka jest juz regula, nawet 15 latki mnie splawiaja i nie chca ze mna rozmawiac, plakac sie chce. kolacji nawet nie zjadlem, zszedlem do restauracji przed 20 a tam nic nie bylo i dzis bede siedzial glodny, bo tu o dziwo kolacja jest o 18, to ja w domu czasem o tej porze to obiad jem a kolacje o 22. Jakis inny jestem we wszystkim. poczte sprawdzilem ale Ola nie napisala nawet slowa, tak myslalem. koncze juz i wracam do pokoju bo nic mi sie nie chce. glodny jestem, napisze te scenariusze rozmowy i obejrze film lub skoncze pisac o mej nieszczesnej Oli Wantule.

Zwierzyniec 2008

Wróciłem ze Zwierzyńca, dziś już rozmawiałem z Grześkiem, dobrze, że do mnie napisał, a z nim spędzałem tam najwięcej czasu o dziwo i najwięcej z nim rozmawiałem, ledwo wróciłem do domu i już tego samego dnia 3 medale albo i  4. niezły dzień mają dziś nasi.

Zwierzyniec to praktycznie kocham, uwielbiam to miasto, choć to słowo na wyrost, mieszkańców jest tam może z 2 tysia a na czas akademii dojedzie jakiś tysiąc, tak na oko. Czuje się tam jak w domu, znam praktycznie każdy zakątek i trafie wszędzie z zamkniętymi oczyma. Kocham tam przebywać i dobrze, że i w tym roku pojechałem, masa plusów z tej wycieczki. Porzuciłem pisanie przez ten wyjazd o Keirze a poznałem tam Ole i pisałem tam o niej i w głowie układałem opowiadanie o Marcie. Ludzie byli fajni i nigdy nie udało mi się poznać tylu ludzi ale to zasługa mieszkania w gimnazjum, wiele osób pod ręką i jest z kim pogadać. Wcześniej mieszkałem zawsze na kwaterze prywatnej i spędzałem tam dość samotne chwile no nie do końca, dwa lata temu trafił mi się dziennikarz, a 3 lata temu byłem ze znajomymi więc tak do końca to samotnie nie było, ale w tym roku było najlepiej. Za rok gdy będę się zgłaszał to od ręki im mówię, że chce spać w gimnazjum przy kinie Salto. Ponownie gdy wysiadłem z pociągu poznałem kilka osób, tym razem dwie, jeden gościu był ze stopklatki więc miał darmowe wejście wszędzie, a ja już stopklatki nie oglądam, wszystko biorę z filmweb. Dziś też jadę do Zegrza a nie chce mi się, dodatkowo coś czuje, że nie przyjmą mnie na to szkolenie bo nie mogę nigdzie znaleźć umowy agencyjnej jaką podpisałem z CU. Zobaczę jak będzie.

W Zwierzyńcu pisałem dość dużo. Opowiadanie o Oli prawie całe skończone, zostało tylko przepisać do komputera i pozmieniać kilka szczegółów no i musze wpaść na jakiś pomysł jak ją spiknąć z tym chłopakiem by byli parą. A moje pisanie wyglądało coś tak.

Wyszedłem z biura i mam masę towaru. koszulki, długopisy, smycz i takie tam papiry. Jeszcze tylko rachunek, ale nie biorę teraz, za dużo ludzi i nie chce mi się. Ludzie ciekawi, spotkałem kilka osób, pogadałem sobie, nawet moje filmy opowiedziałem jednej z nich. Teraz pije sobie piwo i pisze, kolejny seans za godzinę i mam takie przeczucie, że będę musiał skorzystać ze ściany płaczu. Wczoraj widziałem dwie super produkcje. Druga z nich to piotruś i wilk, polska animacja nagrodzona nawet oskarem, pierwszy to 1956 wolność i miłość. Opowieść o 1956 na węgrzech a co tam się działo wszyscy wiemy, my mieliśmy swój Poznań, w tę opowieść wplecione są losy drużyny piłkarzy wodnych. Ładnie to zostało opowiedziane. W polsce nikt nie wpadł by zrobić podobny film a szkoda, choć film o poznaniu 56 widziałem, ale to nie to samo.

Niektóre panny są nawet ok., choć nikt jeszcze nie rzucił mnie na kolana, no żadna dokładniej. Znalezienie kogoś kto mi się podoba to istny cud.

3 dni i widziałem setki kobiet, ale nic z tego, na  nikim oka nie zawieszę, takie rzeczy to tylko w erze, no i w filmach, wczoraj widziałem hallam foe, ona znalazł kobietę która była identyczna jak jego matka. Mi coś takiego się na trafi, nie spotkam sobowtóra doroty s., nawet tej aktoreczki, która występuje w teledysku kingstona, on robi karierę a mnie dotyka flustracja. W usa jest wszystko łatwiejsze a w tym kraju walczysz o każdy kawałek tortu, walka o życie.

Ile tu jest kobiet, z kilka tysięcy i co z tego. Dlaczego Dorota nie ma swojego sobowtóra, Gosia Ch miała sobowtóra nawet, siostrę i nie dość tego, że Gosia pisała się na mnie czego nie potrafiłem wykorzystać więc jest z kimś innym. Nażga mi mówiła, że ktoś ich przyłapał na pisachach, ja tam zawsze jeździłem by jakąś przelecieć i ona pewnie podobnie jak sądze, może nie ona kogoś przelecieć tylko by być przelecianą przez swego faceta. Siostra Gosi też wyglądało, że się pisze na mnie. Pewnego dnia sama z siebie powiedziała do mnie bym się z nią umówił, oczywiście, że się zgodziłem bo ona była naprawdę ładna, dziecko jeszcze może z 18 lat max 19 i się umówiłem, ale za tydzień przyszła i okazało się, że jest w ciąży i nic z tego nie wyszło jak widać, nie mogło. Tu za to z kilku tysięcy panienek w oko nie wpada żadna. Jakie to normalne i swojskie. W końcu jestem tu 3 raz i nikt nigdy mi nie wpadł. Choć wczoraj widziałem jedną i nawet ujdzie. Boska nie była ale jakoś dałbym rade. Czarne długie włosy, dziś też ją widziałem w Salcie. Buty ponownie porażka, cóż, nie zna się, ale ubrana ogólnie ok., wysoka nawet i buty nie były na obcasie, ale takie jakieś dziwne, pewnie wygodne i dlatego je nosi. Chciałbym przejechać do zwierzyńca kiedyś jako dziennikarz, najlepiej z filmweb, stopklatka tu jest, film też a nawet szkoła wajdy a filmweb nie widze.

Tą dziewczynę czarną widziałem kilka razy w sumie, i ona chyba była ze swoim facetem, tak mi to wyglądało, ale nie wiem na 100%, coś w niej było, może nie podobała mi się jakoś przerażająco, ale przyznaje, że coś w niej było. Nie rozmawiałem z nią bo dość mam już spławiania mojej osoby więc wolę się już nie odzywać. W piątek też wpadła mi w oko jedna panna, stałem i paliłem pod Saltem i ona też była miała taki niebieski top na sobie, koronkowy jakoby, i bardzo krótkie jeansowe spodenki. W miarę ładna i taka sama stała, ale też nie zagadałem, nie mam siły już na to. Z chęcią bym kogoś poznał nowego, ale jak one nie chcą poznać mnie to nic na siłę, a naprawdę nie mam już siły próbować. Choć Kasia wczoraj w pociągu mówiła mi, że ja sam to robię, sam tworzę obraz swojej osoby, nie wiem czy to prawda, ona mnie nie zna i pewnie nie rozumie, że każda mnie spławia, a Kasia mówi, że na pewno nie każda, a jak nie chce to może ma zły dzień i tyle, może chłopak ją rzucił, coś takiego wymyślała, ale nie chce mi się w to wierzyć. Dziś też była insSso na czacie, ale nawet nie chciało mi się z nią gadać zbytnio, choć opowiadanie o niej postaram się napisać, ale mam w głowie tylko zarys i nie wiem czy coś z tego wyjdzie.

Naprawdę chciałbym by mnie ktoś docenił już wszystko jedno kto, ale super by było gdyby mnie ktoś ze Zwierzyńca, organizatorów LAF zaprosił jako gościa. W końcu pisze książki i scenariusze do filmów też jakby to mogli by mnie zaprosić jako gościa, może to się kiedyś spełni choć moje marzenia nie spełniają się nigdy, nawet nie jestem zdziwiony.

Kończę już bo nie mam siły, poza tym i tak nikt tego nie czyta.