Listopadowy deszcz

Kiedy patrze w twoje oczy
widze ze milosc ogranicza
kochanie kiedy Cie przytulam
czy nie czujesz, ze czuje to samo

Nic nie trwa wiecznie
i oboje wiemy jak serca moga sie zmienic
i wiemy jak jest ciezko utrzymac plomien swiecy
w zimnym listopadowym deszczu

mamy to w sobie przez dlugi czas
tylko probuje zabic bol

milosc zawsze przychodzi
i odchodzi tez zawsze
nikt nie jest pewny gdzie uda sie dzis
odchodzi w dal

jezeli moglibysmy zatrzymac czas na chwilke
moje mysli moglyby odpoczac
poprostu wiedzialbym ze jestes moja
cala moja
wiec jesli mnie kochasz
kochanie nie poddawaj sie
albo ja przestane chodzic
w zimy deszczowy listopad

czy nie potrzebujesz troche czasu..dla siebie
czy nie potrzebujesz troche czasu..w samotnosci
kazdy potrzebuje czasu dla siebie
czy nie potrzebujesz troche czasu…

wiem jak ciezko jest utrzymac serce otwarte
kiedy nawet przyjaciele wydaja sie ranic
ale jesli moglabys wyleczyc zlamane serce
czy ten czas by cie nie zauroczyl

czasem potrzebuje troche czasu…dla siebie
czasem potrzebuje troche czasu…w samotnosci
kazdy potrzebuje czasu dla siebie
czy nie potrzebujesz troche czasu…

i kiedy twoj strach odejdzie
i cienie zostana
wiem ze mozesz kochac mnie
i nie ma tu kogo obwiniac
wiec nigdy nie pamietaj o ciemnosco
nadal mozemy znalezc droge
bo nic nie trwa wiecznie
nawet zimny listopadowy deszcz

Czy myslisz ze kogos potrzebujesz
Czy myslisz ze kogos potrzebujesz
kazdy kogos potrzebuje
nie jestes jedyna
nie jestes jedyna

Szczęście

Szczęście to trzymać się za ręce idąc daleko
to twoje niewinne spojrzenie
wśród ludzi
to być blisko siebie jak dzieci
to poduszka z pierza, woda w rzece
która przepływa, płynie
to deszcz, który spływa za zasłonami
to przygaszenie światła, by się pogodzić
to szklanka wina z bułką 
To zostawić ci karteczkę w szufladzie
to śpiewać na dwa głosy, jak bardzo mi się podobasz
Posłuchaj, w powietrzu jest już nasza miłosna piosenka która biegnie 
jak myśl o szczęściu
Posłuchaj, w powietrzu jest już
Najgorętszy promień słońca
który biegnie jak uśmiech szczęścia.
jest wieczor niespodzianka
swiecacy ksiezyc, grajace radio
bliecik z zyczeniami pelny serc
szczescie to nie oczekiwany telefon

Nothing compares 2 U

To już siedem godzin i piętnaście dni
Od kiedy zabrałaś swą miłość
Wychodziłem każdej nocy a w dzień spałem
Od kiedy zabrałaś swą miłość
Od tego czasu mogę robić co zechcę
Mogę widzieć się z każdym
Mogę zjeść obiad w drogiej restauracji
Ale nic, mówię nic
Nie może zabrać tej rozpaczy

Bo nic się nie równa, nic się z tobą nie równa

Jestem tak samotny bez ciebie
Jak ptak bez śpiewu
Nic nie może powstrzymać moich łez przed spływaniem
Powiedz mi kochanie – gdzie zawiniłem?
Mogę objąć każdą dziewczynę którą spotkam
One tylko przypominają mi ciebie
Poszłem do lekarza i zgadnij co mi powiedział,
Zgadnij co mi powiedział-
Mówił: chłopie, lepiej się zabaw i
nie ważne co robisz – Ale to głupiec

Bo nic się nie równa, nic się z tobą nie równa

Wszystkie kwiaty, które posadziłaś
W ogródku
Wszystkie umarły kiedy odeszłaś
Wiem kochanie, że życie z tobą było czasem trudne
Ale jestem skłonny dać temu jeszcze jedną szansę

nic się nie równa, nic się z tobą nie równa
nic się nie równa, nic się z tobą nie równa
nic się nie równa, nic się z tobą nie równa

 

Hole in my soul

Jestem na końcu jednokierunkowej drogi
Z jednym nocnym postojem
Z jednym utworem w myślach
Na ziemi niczyjej
(Kara czasem nie jest adekwatna do popełnionego czynu)

Tak, to jest dziura w mej duszy
Ale jednej rzeczy się nauczyłem
Z każdej miłości spisać list
Wtedy każda będzie płonąć
(Więc powiedz mi jak będzie tym razem)

To już koniec
To już koniec
Przez to jestem popiołem po pożarze

Zrób krok poza twój umysł
Powiedz mi jak to jest
Ten kto wbił we mnie nóż
Rozejrzyj się, a zobaczysz, że tu nie ma nic, dziewczyno
Tak, przyrzekam, mówię ci dziewczyno, tak ponieważ…
To jest dziura w mej duszy, która zabija mnie zawsze
To miejsce gdzie ogród nigdy nie urośnie
To dziura w mej duszy, tak, ponieważ powinienem wiedzieć lepiej
Gdyż twoja miłość jest jak kolec bez róży

Jestem suchy jak po siedmiu latach susz
Mam pojemnik na łzy
I wszystkie je zbieram
(Czasem czuję się rozbity i nie mogę się pozbierać)

Wiem, są wszystkie rodzaje butów pod twym łóżkiem
Teraz śpię w moich butach, ale ty jesteś wciąż w mym umyśle
(I coś mi mówi, że to koniec mojego marszu)
Ponieważ to koniec
W takim razie to koniec
I to powoduje u mnie obłęd

Zrób krok poza twój umysł
Powiedz mi jak będzie
Ten kto wbił we mnie nóż
Rozejrzyj się, a zobaczysz, że tu nie ma nic, dziewczyno, przyrzekam
Mówię ci dziewczyno
Ponieważ mam dziurę w mej duszy, która zabija mnie zawsze
To miejsce gdzie ogród nigdy nie urośnie
To dziura w mej duszy, tak, ponieważ powinienem wiedzieć lepiej
Gdyż twoja miłość jest jak kolec bez róży

To już koniec
Tak, to już jest koniec
Ponieważ jestem popiołem po pożarze.


Zrób krok poza twój umysł
Powiedz mi jak będzie
Ten kot wbił we mnie nóż
Rozejrzyj się, a zobaczysz,

Tu nie ma nic, dziewczyno , tak przysięgam


Mówię ci dziewczyno
Ponieważ mam dziurę w mej duszy, która zabija mnie zawsze
To miejsce gdzie ogród nigdy nie urośnie
To dziura w mej duszy, tak, ponieważ powinienem wiedzieć lepiej
Gdyż twoja miłość jest jak kolec bez róży

 

Szybko

Jesteś szeptem letniej bryzy

Gdy całujesz ma dusza staje się spokojna

To co mówię, to jestem w Tobie

Oto moja historia i ona biegnie

Dajesz miłość i otrzymujesz ją a nawet więcej

Niebo wie, zobaczysz

Będę biegł, będę się starał

Wezmę tą miłość do Ciebie

Całe moje serce, cała ma radość

O skarbie, kochanie proszę

 

Szybko, szybko

Prędzej, prędzej kochanie

Przyjdź do mnie

Szybko, szybko

Chcę zobaczyć, chce Cię widzieć

Bądź wolny ze mną

Szybko, szybko

Czuję to, czuję Cię

Całym sobą

Szybko, szybko

Co mi zrobiłaś

Jedyne czego chcę od Ciebie to, to kim jesteś

I nawet gdy jesteś obok mnie

Nadal jesteś zbyt daleko

Jeżeli nie jestem w Twoich ramionach

Dramatyzuje kochanie, wiem o tym

Ale potrzebuję Cię, pragnę Cię

O kurcze, kocham Cię bardzo

Zobaczysz

Będę biegł, będę się starał

Wezmę tą miłość

Do Ciebie

Całe moje serce, cała ma radość

O skarbie, kochanie proszę

Szybko, szybko

Prędzej, prędzej kochanie

Przyjdź do mnie

Szybko, szybko

Chcę zobaczyć, chce Cię widzieć

Bądź wolny ze mną

Szybko, szybko

Czuję to, czuję Cię

Całym sobą

Szybko, szybko

Co mi zrobiłaś

Gdy całujesz mnie od góry na dół

Sprawiasz, że moje zmysły szaleją

O skarbie, kochanie

Nie wiem jak I dlaczego

Ale nikt nie dotykał mnie

Tak głęboko, głęboko, głęboko w środku

Zobaczysz

Będę biegł, będę się starał

Wezmę tą miłość

Do Ciebie

Całe moje serce, cała ma radość

O skarbie, kochanie proszę

Szybko, szybko

Prędzej, prędzej kochanie

Przyjdź do mnie

Szybko, szybko

Chcę zobaczyć, chce Cię widzieć

Bądź wolny ze mną

Szybko, szybko

Czuję to, czuję Cię

Całym sobą

Szybko, szybko

Co mi zrobiłaś

Szybko, szybko

Hazard

Ma mama przyjechała do Hazard kiedy miałem już lat siedem

Nawet wtedy kumple w mieście mówili

Z uprzedzeniem w oczach

Ten chłopiec nie jest w porządku

Trzy lata temu kiedy poznałem Ele

Pierwszy raz gdy ktoś spojrzał poza

Plotkami i kłamstwami

I zobaczył mężczyznę w środku


Chodziliśmy razem nad rzekę

Ona kochała patrzeć na zachód słońca

Chodziliśmy razem nad rzekę

I śniliśmy o naszej ucieczce poza miasto


Nikt nie rozumiał co czułem do Eli

Nikogo nie obchodziło to dopóki wyszła nocą

Idąc sama

I nigdy nie wróciła do domu


Facet z odznaką przyszedł pukając kolejnego ranka

Od razu byłem otoczony przez tysiące palcy

Niespodziewanie

Skierowanych prosto na mnie

Przysięgam, zostawiłem ją nad rzeką

Przysięgam, zostawiłem ją całą I bezpieczną

Muszę zrobić to nad rzeką

I opuścić to stare miasto w Nebrasce

Myślę o tym jak moje życie minęło

I jak ułożyło się źle

Nie ma ucieczki dla mnie tym razem

Ratunek dla mnie zniknął

Dawno zniknął

Przysięgam, zostawiłem ją nad rzeką

Przysięgam, zostawiłem ją całą I bezpieczną

Muszę zrobić to nad rzeką

I opuścić to stare miasto w Nebrasce

personal note 7.04.08

Nie tak mi się układa jak planuje. Zarobiłem dziś z 700 PLN to jedyny plus dnia dziesiejszczego. Wszystko inne to porażka. Muszę spotkać Julitę, może się trochę poprawi albo zapalić coś, nie papierosy tylko maryśke, było by dobrze, problemy odeszły by choć na chwilę.

personal note 4.04.08

Skoro nie mam co robić to sobie coś napisze. Zawsze jakaś pamiątka mi po tym zostanie. Prison Break jeszcze się ciągnie. Z godzinę to jeszcze potrwa. To tak z newsów.

Giełda stoi w miejscu, tydzień stracony, nie zarobiłem nic, myślałem, że będzie łatwiej i prościej a kasa zarabiać się będzie sama. Oby przyszły tydzień był lepszy. Noc z czwartku na piątek nie spałem wcale bo wpadłem na świetny pomysł zarabiania, niestety jest on niemożliwy gdyż prowizje banku zżerają cały mój zysk.

Ela B. wygląda bosko, co na nią nie spojrzę, porażka. Dziś wyglądał trochę inaczej, ale również kwitnąco. Co w niej jest? Siedzi mi w głowie bez przerwy. Myślę o niej o wiele za dużo. Wymyślam jakieś scenariusze rozmowy, marzę. Nie dobrze, ona ma kogoś, widziałem go chyba na jakimś zdjęciu, znowu nie taki zły, ale i nie bóstwo. Czuje, że pasowała by do mnie, pewnie się mylę, ale cóż pocznę. Cholernie jest ładna, no kurcze, co ja mam teraz z tymi blondynkami, jakoś uparły się na mnie. I to jej imię, tak pasuje do mojego nazwiska. 100.000 na kocie, 1.000.000 w nieruchomościach i nadal sam, co. Kto mówił, że kasa przyciąga kobiety, nie pamiętam, moja jakoś ich nie przyciąga.